©2018 by joannaosiejewicz. 

Szukaj

Prawniku, dlaczego nie piszesz dobrych pism? – 10 fundamentalnych odpowiedzi

Aktualizacja: 17 lut 2019


Prawnikom niezbędne są umiejętności komunikacyjne: zwłaszcza umiejętność badań prawnych i pisania. Studenci prowadzą badania prawne na seminarium magisterskim oraz, w różnym zakresie, mogą wybrać przedmioty związane z pisaniem podstawowych pism procesowych. Jednak czy to wystarcza do dobrego przygotowania adepta zawodu do praktyki prawniczej?


Kursy akademickie bibliografii lub badań nad prawem w USA sięgają przełomu XIX/XX wieku. Regularne, pogłębione kursy pisania tekstów prawniczych prowadzone są tam już od lat 50. XX w. Profesjonalna pedagogika komunikacji prawniczej została rozpowszechniona w latach 80. XX w. Na początku XXI w. praktykujący prawnicy w USA byli więc pokoleniowo podzieleni – starsi nigdy nie przeszli szkoleń w zakresie specjalistycznego pisania tekstów prawniczych i nigdy nie zetknęli się z problemami, jakie ówczesna edukacja akademicka już stawiała przed studentami prawa. Umiejętności pisania nabywali oni i szlifowali w pracy lub wcale, podobnie jak współcześni polscy prawnicy.


W 2001 r. przeprowadzono w USA badania, którym poddano 926.000 prawników, wśród nich silną grupę 11.000 sędziów. Poproszono ich o ocenę umiejętności pisania pism przez prawników, na podstawie następujących kryteriów:

- spójność

- zwięzłość

- kompletność

- prosty i zrozumiały język

- przekonujący ton

- użycie strony czynnej

- zaadresowanie problemu prawnego

- precyzja wypowiedzi

- rzetelna analiza

- czytelność

- właściwe argumentowanie z autorytetu

- zrozumiałość

- odpowiedniość stylistyczna

- dobra organizacja tekstu

- logika wywodu.


Niemal 94% badanych stwierdziło, że prawnicy mają problemy z pisaniem, również nieskomplikowanych pism.


Uczestnicy badań wskazali jako największe problemy:

- brak umiejętności skoncentrowania się na temacie

- brak umiejętności rozwinięcia teorii dla danej sprawy

- brak umiejętności stosowania reguł kompozycji

- brak umiejętności przekonywania

- brak umiejętności ustalenia relacji między różnymi organami

- błędy gramatyczne, ortograficzne i interpunkcyjne

- brak umiejętności cytowania

- brak umiejętności śledzenia rozwoju prawa.


W dalszej kolejności badani wskazali następujące problemy:

- dezorganizacja

- niechlujny język

- słowotok

- brak umiejętności uzasadnienia stanowiska

- niewłaściwe odwoływanie się do faktów i prawa

- powtórzenia

- brak umiejętności prawidłowej edycji tekstu

- niewystarczające przeprowadzenie badań nad prawem

- stosowanie strony biernej

- nadmiar cytatów

- słaba korekta językowa.

Jak Ty wypadasz na tym tle? Które z problemów widzisz w swoim otoczeniu?



Spróbujmy ustalić, co ogranicza zdolność studentów prawa do rozwijania się w taki sposób, aby ich nauczyciele - a później ich pracodawcy i klienci – mogli po nich oczekiwać najlepszych wyników. Poniżej kilka możliwych wyjaśnień, które nie wykluczają się wzajemnie i najprawdopodobniej prawdziwa odpowiedź to pakiet złożony z kilku z nich.


#1. Prawnicy nie uczą się pisania na studiach prawniczych

Wydziały prawa nie oferują studentom nauki pisania prawniczego, poza wspomnianymi już, ograniczonymi merytorycznie kursami. Studenci nie mają więc wystarczającej możliwości ćwiczenia i doskonalenia swoich umiejętności na studiach.

Pisanie jest trudne, a najpewniejszym sposobem rozwoju jest praktyka. Pisanie prawnicze nigdy się nie poprawi, dopóki akademia i korporacje prawnicze nie uczynią tego priorytetem. Dobre pisanie to jedna z najważniejszych umiejętności każdego adwokata i radcy prawnego. Niewątpliwie w programie nauczania każdej szkoły prawniczej powinno być więcej kursów skoncentrowanych na pisaniu.

#2. Studia prawnicze zaniżają wartość zajęć z pisania


Wiele osób uważa, że godziny akademickie poświęcone na pisanie nie idą w parze z podstawowym celem edukacji prawniczej: szkoły prawnicze powinny być miejscem namiętnych dyskusji o teoriach i zasadach prawnych, a nie instrukcji o przyziemnych umiejętnościach praktycznych.


Komunikacja prawnicza jest ważna dla praktyki prawniczej,  a mimo to wydziały prawa traktują zajęcia z zakresu pisania prawniczego po macoszemu, przyznając stosunkowo niewielką liczbę punktów za zajęcia, które przecież wymagają dużego nakładu pracy. W rezultacie studenci zaniedbują naukę tych umiejętności, ponieważ otrzymują sygnał, że akademia nie uznaje pisania za istotne.


Zajęcia z pisania prawniczego nie mają być zajęciami z języka, koncentrującymi się głównie na gramatyce, interpunkcji i pisowni. Mają natomiast uczyć analizy, rozumowania  i komunikowania. Pod wieloma względami takie zajęcia są jedyną prawdziwą okazją dla studentów do ćwiczenia umiejętności pisania, które będą im potrzebne, gdy zaczną pracować w zawodzie.



#3. Słabe pisanie sprzyja interesom ekonomicznym


Nie wszyscy uważają, że słabe umiejętności komunikacyjne prawników są wynikiem nieadekwatnej wiedzy lub praktyki. Niektórzy - może ci bardziej cyniczni – wskazują raczej na samoobronę: ponoć adwokaci celowo używają żargonu prawniczego i pogmatwanej struktury, aby uzasadnić wysokość swoich rachunków i cieszyć się mocą bycia jedynym, który rozumie to, co napisał. Jeśli wiem coś, czego reszta świata nie wie, to zasługuję wszak na to, by świat hojnie zapłacił.


#4. Inercja rządzi


Być może pisanie prawnicze nie ulega poprawie, ponieważ większość prawników nauczyła się prawa, czytając słabo napisane opinie sądowe. Nieuchronne papugowanie stylu powoduje, że zmiana na lepsze jest trudna. Prawnik to zawód, który opiera się na przeszłości, aby wygrać w teraźniejszości. Korzystanie z banków formularzy i niemal maniakalne stosowanie bezpośrednich cytatów to najbardziej nieczyste praktyki, utrwalające problemy z pisaniem, w tym słabą organizację tekstu, niedostateczną analizę i zawiły język.


Również obawa przed ryzykiem hamuje reformę pisania. Młodszy prawnik w kancelarii może nie pisać jasno i zwięźle tylko dlatego, że jego starsi koledzy piszą w bardziej zawiłym stylu. A niektórzy klienci mogą wręcz nalegać na "tradycyjny" styl pisania. Prosty język został w pewnym stopniu zahamowany przez tę bezwładność. Powinniśmy od samego początku wspierać dobre nawyki u studentów prawa. Zastąpienie złych nawyków dobrymi nawykami jest o wiele trudniejsze, niż kształtowanie dobrych z czystym kontem.


#5. Brak warsztatów rozwijających umiejętność pisania


Korporacje prawnicze nie koncentrują się na umiejętności pisania. Mimo że oferują szereg szkoleń mających na celu rozwój przedstawicieli zawodów prawniczych, i mimo że wymagają od nich tego rozwoju, znakomita większość szkoleń dotyczy wiedzy a nie umiejętności. Trudno powiedzieć, dlaczego brakuje szkoleń dotyczących pisania. Możliwe, że uczestnictwo w kursie pisania byłoby postrzegane jako przyznanie się do problemów z pisaniem. A może praktykujący prawnicy oceniliby je jako niewarte ich czasu?


Może korporacje prawnicze postąpiłyby słusznie, wymagając od praktykujących prawników uczestnictwa w kursach pisania? Pisanie jest przecież centralnym elementem rzemiosła prawniczego.


#6. Szkoda czasu, bo nikt za to nie zapłaci


Większość prawników jest niezwykle świadoma czasu i kosztów – i słusznie. Na coraz bardziej konkurencyjnym rynku prawniczym wszyscy szukają sposobów na usprawnienie swojej pracy. Jednym z nich jest ograniczenie czasu przeznaczanego na pisanie. Być może prawnicy tak postępują, ponieważ klienci nie są gotowi za ten czas zapłacić. Trudno usprawiedliwić spędzanie godzin na poprawianiu pism, gdy wartość przedmiotu sporu jest niewielka lub klient chce utrzymać niskie koszty. Koszt pisania może być szczególnie wysoki, jeśli prawnik musi pozbyć się starych nawyków i wyrobić nowe. Niestety klienci zazwyczaj są bardziej skłonni płacić za godziny spędzone w sądzie lub na negocjacjach z przeciwnikiem, niż za godziny spędzone na redagowaniu dokumentu.


A co do ograniczeń czasowych - niekiedy pisanie jest wyzwaniem, bo po prostu doba jest zbyt krótka.

#7. Prawnicy nie wiedzą, że źle piszą


Wobec braku informacji zwrotnej dotyczącej jakości pism, prawnicy pozostają uwięzieni w głęboko zakorzenionych zwyczajach, które mogą nie być dobre. Co więcej, większość prawników współpracuje z innymi, a ci także pielęgnują przestarzałe style pisania. W gruncie rzeczy nie dowiesz się, że źle piszesz, jeśli pracujesz u boku słabych pisarzy. Brak też  powodów do poprawy: możesz nie dostrzegać związku między dobrym pisaniem a pożądanymi rezultatami. Jeśli obecne pisanie wydaje się realizować zamiar, po cóż cokolwiek zmienić?


Sprawy mogłyby wyglądać inaczej, gdyby sędziowie częściej komentowali jakość pism procesowych. Jeśli starsi prawnicy i sędziowie nie będą wymagali odpowiedniej jakości pisania od adeptów zawodów prawniczych, praktykujący prawnicy wciąż będą pracowali i pisali w sposób, do którego przywykli.


#8. Takie jest dzisiejsze pokolenie


W popularnych mediach pojawiło się wiele opinii na temat pokolenia X (1965-1977). Prawie wszystkie są raczej negatywne. Mówi się, że przedstawiciele tego pokolenia, zwłaszcza wykształceni, nie mają etosu pracy ani motywacji starszych pokoleń, są niecierpliwi, niekiedy nielojalni i nieco roszczeniowi. Cechy te odnosi się też do zawodów prawniczych. Inna kwestia, że praktycznie każde pokolenie zostało skrytykowane jako leniwe i skupione na sobie. Pokolenie Y jest np. krytykowane za silne poczucie niezależności i autonomii oraz parcie na szybkie osiąganie rezultatów.

Możliwe jednak, że kulturowe i edukacyjne doświadczenie prawników z tych grup pokoleniowych nie przygotowało ich do konsekwentnego tworzenia wysokiej jakości prac pisemnych. Trudno jest zachęcić prawników, aby wytrwale pracowali nad swoim stylem pisania, jeśli nigdy dotąd nie musieli podejmować takiego wysiłku.


O cechach grup pokoleniowych pisałam tutaj.


#9. Technologia przeszkadza, bo ułatwia


Technologia zrewolucjonizowała naszą zdolność komunikowania się, ale wpłynęła negatywnie na umiejętności pisania. Wygoda i wydajność wiążą się bowiem z kosztem: kopiowanie i wklejanie fragmentów z baz jest szybkie i łatwe, ale równie szybko i łatwo można przy tym stracić umiejętność samodzielnego pisania. Opcja automatycznego sprawdzania pisowni i gramatyki doprowadziła do tego, że wielu piszących stało się leniwymi redaktorami swojej pracy. Narzędzia te oczywiście są pomocne, ale nie zweryfikują słabej organizacji, nieudolnej analizy lub poprawnie napisanego, lecz bezsensownie użytego wyrażenia. Pomimo postępu technologicznego ostatnich dekad, wciąż tylko ostrożna, inteligentna edycja może zapewnić doskonałe pisanie.

#10. Prawnicy nie piszą regularnie


Pisanie to umiejętność, która wymaga regularnej praktyki. Niektórzy prawnicy po prostu nie mają wiele okazji do pisania i konieczność zredagowania pisma oznacza dla nich prawdziwe wyzwanie. Wskutek nieużywania umiejętności rdzewieją, dlatego prawnicy, którzy nie pracują na co dzień nad jasną organizacją pisma, raczej nie są efektywni w komunikacji pisemnej.



A Ty, dlaczego nie piszesz dobrze? I dlaczego tego nie zmienisz? ​​






Źródła:

Kosse S.H., ButleRitchie D.T., How Judges, Practitioners, and Legal Writing Teachers Assess the Writing Skills of New Law Graduates: A Comparative Study, w: „Journal of Legal Education” 82/2003, s. 80-103.

Berger, Linda L.; Edwards, Linda H.; and Pollman, Terrill, "The Past, Presence, and Future of Legal Writing Scholarship: Rhetoric, Voice, and Community" (2010). Scholarly Works. Paper 11. http://scholars.law.unlv.edu/facpub/11

Elissa A. Greenwald et al., NAEP 1998 Writing Report Card for the Nation and the States, <http://nces.ed.gov/nationsreportcard/writing/

Reality Check 2002, http://www.publicagenda.org/specials/rcheck2002/reality5.htm.