Szukaj

"Co się zdarzyło naprawdę", czyli o największym nieporozumieniu w badaniu faktów


Reprezentując klienta zajmujesz się przede wszystkim faktami. Kiedy klient przychodzi do kancelarii na rozmowę - bez względu na to, czy chce odzyskać zdrowie utracone w wyniku wypadku, dochodzić roszczenia wynikającego umowy, kupić jakąś nieruchomość lub zaplanować podział majątku - klient przedstawia Ci fakty, a nie teorie prawne. Przygotowując sprawę, często poświęcasz dużo więcej czasu na badanie faktów niż na studiowanie przepisów prawa.



Podczas większości negocjacji prawnicy koncentrują tyle samo, jeśli nie więcej uwagi na faktach dotyczących sprawy, co na obowiązującym prawie. Na rozprawie świadkowie zeznają o znanych im faktach, adwokaci zwracają uwagę na fakty w oświadczeniach wstępnych i mowach końcowych. Każde pismo procesowe rozpoczyna się od ustaleń faktycznych. A nawet w kontekście transakcyjnym - na przykład przy sporządzaniu testamentu lub umowy - musisz zbadać i zebrać fakty w formie reprezentatywnej dla „historii” klienta.


Fakty są filtrowane i strukturyzowane poprzez „schematy”, to jest takie plany mentalne, które nosimy w głowach, aby szybko „ocenić” to, co naszym zdaniem powinno się wydarzyć w konkretnej sytuacji. Kiedy jesteśmy świadkami jakiegoś wydarzenia, przetwarzamy „fakty”, które postrzegamy, używając naszych „schematów”.


Na przykład, gdy w Halloween widzisz ducha, zakładasz, na podstawie twoich wcześniejszych doświadczeń, że jest to człowiek usiłujący spłatać Ci figla. Gdybyś nie miał wcześniejszych doświadczeń z Halloween, mógłbyś założyć, że duch jest prawdziwy lub że postradałeś zmysły. Nasze postrzeganie faktu nie jest więc jedynie bierną procedurą wprowadzania danych do mózgu. Jest to raczej konstruktywny proces, w którym filtrujemy i organizujemy informacje zgodnie z wcześniej opracowanymi strukturami poznawczymi.



Schematy pełnią szereg funkcji w percepcji i przywoływaniu informacji.


Jeśli chodzi o percepcję, pomagają nam nadać znaczenie informacjom, które widzimy i słyszymy, i kierują nas do tych istotnych faktów, na które powinniśmy zwrócić uwagę. Pomagają nam śledzić nieskończoną liczbę szczegółów dostępnych dla nas w danej sytuacji. W ten sposób zmniejszają złożoność wszystkich okoliczności zdarzenia. Aby sytuacja mogła zostać zrozumiana, mózg lekceważy bowiem większość elementów rzeczywistości. Kiedy idziesz do restauracji i do Twojego stolika podchodzi osoba z kartką i czymś do pisania, nie spodziewasz się, że poprosi Cię o autograf, ale bez zastanowienia zakładasz, że ta osoba przyjmie od Ciebie zamówienie.


Jeśli chodzi o przypomnienie, schematy pomagają nam wyciągnąć wnioski na temat tego, co wydarzyło się w przeszłości. Jeśli nie pamiętamy konkretnej części lub szczegółów wydarzenia, możemy zrekonstruować tę część na podstawie schematów tego, co powinniśmy wywnioskować w tej sytuacji. jeśli na przykład pracownik spiera się ze swoim szefem i nie pamięta wszystkiego, co powiedział jego szef, uzupełni szczegóły rozmowy na podstawie schematu osobowości szefa i przeszłych doświadczeń z nim.


Istnieje kilka rodzajów schematów. Schematy „skryptu” dotyczą pewnych sekwencji zdarzeń. Tak jest podczas gry w siatkówkę, wizyty u lekarza lub egzaminu na prawo jazdy – w tych sytuacjach oczekuje się wystąpienia określonej sekwencji przyczynowo-skutkowych zdarzeń. Na przykład, gdy idziemy do restauracji, spodziewamy się, że usiądziemy, otrzymamy menu, złożymy zamówienie i zostaniemy obsłużeni. Schematy „osoby” dotyczą różnych typów osobowości. Innego zachowania spodziewamy się po Pszczółce Mai, innego po Guciu. Schematy „ról” dotyczą zaś zawodów, ról społecznych lub grup społecznych. Każdy z nas ma w głowie schemat dotyczący, na przykład, lekarzy, prawników, warszawiaków, Niemców, czy też właścicieli dużych, czerwonych samochodów.



Oczywiście nie wszyscy mamy takie same schematy. Niektóre rozwijają je w kontekście regionu lub kultury, w której żyją. Inne ewoluują z grupy etnicznej, rasowej, religijnej lub społecznej, do której należą. A jeszcze inne zależą od naszych osobistych, wcześniejszych doświadczeń i obserwacji. Jakiekolwiek byłoby ich źródło, nasze indywidualne schematy różnią się między sobą, a w konsekwencji nasze wersje „tego co się naprawdę zdarzyło” także będą odmienne.


W kontekście reprezentacji prawnej schematy mają bardzo duże znaczenie. Informacja, którą otrzymujesz od klienta jest oparta na jego percepcji zdarzeń – na jego schemacie. To samo dotyczy wersji zdarzeń wynikającej z relacji Twojego przeciwnika. I to wcale nie oznacza, że jedna ze stron kłamie, a druga mówi prawdę. To oznacza, że postrzegamy i organizujemy informacje w oparciu o nasze własne schematy.



Sędziowie nie są świadkami zdarzeń, lecz są świadkami historii opowiadanych o zdarzeniach. Gdy strony przychodzą do sądu i opowiadają różniące się od siebie historie, niektóre z nich są akceptowane i stają się „faktami” a inne są odrzucane jako nieprawdziwe. Niektóre z tych odrzuconych historii mogą faktycznie być nieprawdziwe, podobnie jak nieprawdziwe mogą być niektóre z tych zaakceptowanych. Lecz niektóre z odrzuconych historii mogą stanowić prawdziwe wersje zdarzeń pochodzących z doświadczeń innych niż doświadczenia osób dokonujących wyboru faktów.


Nawet w obliczu takich samych standardów prawnych decyzja w danej sprawie może być inna w zależności od schematów, jakimi posługują się świadkowie, sędziowie czy też uczestnicy negocjacji.


Zobacz także:


Naoczny świadek – hit czy kit?

Baśń o złotej rybce, czyli jak manipulować pamięcią świadka

Kreatywny prawnik - jak myśleć nie ulegając uprzedzeniom?



Źródła:

Kim Lane Scheppele, Facing Facts in Legal Interpretation, 30 Representations 42, 43-44 (1990)

W. Lance Bennett 8c Martha S. Feldman, Reconstructing Reality in the Courtroom: Justice and Judgment in American Culture (1981)

Susan Engel, Context Is Everything: The Nature of Memory 28-29 (1999)

Hendall Haven, Story Proof: The Science Behind the Startling Power of Story (2007)

Mark C. ammack, In Search of the Post-Positivist Jury, 70 Ind. L.J. 405 (1995)

Gerald P. Lopez, Lay Lawyering, 32 UCLA L. Rev. 1 (1984); Jean M. Mandler 8c Nancy S. Johnson, Remembrance of Things Passed: Story .Structure and Recall, 9 Cognitive Psychol. 111(1977)

Albert J. Moore, Trial By Schema: Cognitive Filters the Courtroom, 37 UCLA L. Rev. 273 (1989)

Kim Lane Scheppele, Forward: Telling .Stories, 87 Mich. L. Rev. 2073 (1989)

Richard K. Sherwin, The Narrative Construction of Legal Reality, 18 Vt. L. Rev. 681 (1994)

©2018 by joannaosiejewicz.